Profesjonalny psycholog z Gliwic. Dobra i tania pomoc psychologiczna w Gliwicach.

APARATURA Z JASNEGO NIEBA

Powróćmy jednak do tego doświadczenia, które legło u podstaw mojego zainteresowania oddziaływaniem muzyki na człowieka. Otóż, oczarowany niezwykłym zjawiskiem ukojenia złych emocji, którego doznałem po wspomnianym koncercie muzyki perkusyjnej, kupiłem płytę z nagraniem występującego zespołu, aby móc w chwilach złego nastroju powtarzać ów eksperyment. Niestety, spotkał mnie zawód. Nagranie odtwarzane w domu stało się takim sobie zwykłym nagraniem, a doznania towarzyszące jego słuchaniu w żaden sposób nie dorównywały tym z sali koncertowej. Czegoś mi w tej muzyce brakowało, jednak ten brakujący element odkryłem dopiero po pewnym czasie. Wykonawcy – ci sami, utwory – te same, gust mi się chyba w ciągu paru godzin nie zmienił – myślałem – więc co jest przyczyną zmiany mojego odbioru tej muzyki? Odpowiedź stała się nie tak znowu bardzo skomplikowana, kiedy powróciłem pamięcią do opuszczonej niedawno sali koncertowej. W odbiorze granego w niej koncertu uczestniczyły, jak w końcu skonstatowałem, nie tylko moje uszy czy też, ujmując rzecz szerzej – mój zmysł słuchu. Ten koncert odbierałem przecież niejako całym ciałem, ponieważ stanowiące o jego charakterze instrumenty perkusyjne przekazywały swoje wibracje (drgania) całej sali, tak że ja, jako jeden ze słuchaczy, mogłem je fizycznie odczuwać. Miałem już więc brakujący element: to były wibracje. Skontaktowałem się szybko ze znajomym elektronikiem i zapytałem, czy możliwe byłoby skonstruowanie takiej aparatury, która poza odtwarzaniem dźwięków muzyki przekazywałaby także zawarte w niej czy też nawet niejako tworzące ją wibracje. Zrealizowanie tego pomysłu okazało się – ku mojej radości – możliwe i tak oto otrzymałem to, z powodu czego natrętna, choć początkowo niesprecyzowana, myśl, nie dawała mi spokoju.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.