Profesjonalny psycholog z Gliwic. Dobra i tania pomoc psychologiczna w Gliwicach.

POGLĄDY ESTESA CZ. II

Estes budując model statystyczny uczenia się wyszedł z założeń odmiennych od Hulla. Nawiązał raczej do sformułowanej przez Guthriego ogólnej interpretacji, zgodnie z którą mechanizm uczenia się polega na wiązaniu przez styczność określonych bodźców z bardzo drobnymi ruchami poszczególnych mięśni. Każda, nawet bardzo prosta wyuczona czynność, zwana przez Guthriego aktem, składa się z wielkiej liczby takich cząsteczkowych ruchów. Odwołując się do terminologii Guthriego, możemy stwierdzić, że prace Estesa poświęcone są badaniu aktów. Nie interesują go natomiast poszczególne komponenty reakcji. Każdą reakcję traktuje jako pewną całość. W fakcie np. naciskania przez zwierzę dźwigni nie interesują Estesa ruchy poszczególnych mięśni, które składają się na tę reakcję, zastanawia się tylko nad tym, czy zwierzę wykonało ten ruch lub też go nie wykonało. Wszystkie możliwe do wykonania reakcje dzieli więc dychotomicznie na dwie kategorie Rt (R — class) i R2 (R — oc- curence). Do pierwszej kategorii zalicza reakcje występujące w danej sytuacji, a więc w opisanym przypadku naciśnięcia dźwigni przez zwierzę niezależnie np. od tego, którą wykonało to łapą. Do kategorii drugiej — zalicza wszelkie reakcje nienaciśnięcia dźwigni. Podział reakcji na dwie wymienione klasy wyczerpuje cały repertuar zachowań osobnika, które mogą być wywołane dowolną sytuacją bodźcową. Przyjmując założenie, że prawdopodobieństwo wystąpienia obu rodzajów reakcji w początkowej fazie uczenia się jest jednakowe, autor buduje teorię, która pozwala przewidzieć zmiany w prawdopodobieństwie wystąpienia reakcji, uwarunkowane zmianami wartości zmiennych niezależnych — a więc w sytuacji bodźcowej. Estes uważa, że sytuacja bodźcowa składa się z wielkiej liczby elementów. Jeśli np. szczur naciska dźwignię, to działa na niego szereg bodźców, np. różne elementy pomieszczenia, w którym się znajduje, łącznie z osobą eksperymentatora, bodźce grawitacyjne, powierzchnia dźwigni, temperatura itp. Całą sytuację bodźcową oznacza on literą duże S. Nie interesuje go przy tym, czy poszczególne elementy zbioru S tworzą jakieś określone zespoły, jaka jest ich liczba, ani też problem, czy można każdy poszczególny element zidentyfikować. Nie wszystkie elementy sytuacji bodźcowej wiążą się reakcją w każdym dowolnym momencie. W poszczególnych momentach aktywna jest tylko pewna cząstka — próbka przypadkowo wybrana spośród wszystkich elementów wchodzących w skład sytuacji bodźcowej S. Wszystkie elementy aktywne w danym momencie są objęte uczeniem się asocjacyjnym. Związanie ich z reakcją dokonuje się na zasadzie styczności. W danym momencie element może być związany tylko z jednym rodzajem reakcji — z reakcją typu Rx lub R2. W następnym momencie powiązanie może jednak ulec zmianie. Element związany z reakcją typu Rx może związać się z reakcją typu R2. Na tym właśnie polega proces uczenia się. O aktywności poszczególnych elementów sytuacji bodźcowej w danym momencie decyduje przypadek. W czasie każdej ponownej ekspozycji bodźca inna próbka elementów sytuacji bodźcowej może okazać się aktywna. Każdy bodziec kompleksu bodźców S ma jednakową szansę na to, żeby być włączonym do próbki bodźców aktywnych w każdej próbie. Fakt, że bodziec był aktywny w próbie poprzedniej, nie ma żadnego znaczenia dla prób dalszych. Ułamek ogólnej liczby elementów tworzących kompleks bodźców S aktywnych w danej próbie Estes oznacza literą grecką 0 (teta). Teta ma zawsze wartość mniejszą niż jedność, ponieważ jedność określa wszystkie elementy sytuacji bodźcowej. Im wartość 0 jest wyższa, tym szybciej osobnik się uczy. Jeśli w pewnym przypadku 0 równa się np. 0,3, to zgodnie z prawem składania prawdopodobieństw zdarzeń niezależnych można przewidzieć, że w jednej i drugiej próbie 0,09 elementów kompleksu bodźców S będzie aktywnych (0,3 X 0,3 = 0,09). W każdej z kolejnych prób nie będzie więc aktywnych po 0,7 elementów zbioru S. W jednej i w drugiej próbie nie będzie więc objętych uczeniem asocjacyjnym 0,49 S (0,7 X0,7 = 0,49). Próbka komponentów zespołu S aktywnych przynajmniej w jednej z dwóch prób będzie wynosiła 1 — 0,49, co równa się 0,51. Jeśli 0 jest mniejsze i wynosi np. 0,1, to dokonując operacji analogicznych do przedstawionych powyżej możemy obliczyć, że liczba elementów efektywnych w dwu próbkach w tym przypadku wyniesie tylko 0,19.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.