Kilka uwag na temat badania uzdolnień i zdolności cz. II

Co dotyczy tych ostatnich, to rzecz jasna nie można twierdzić, że negowali oni w ogóle możliwość jakościowego podejścia do uzdolnienia. Oto na przykład Meumann z właściwą sobie logi- ką i zdrowym rozsądkiem pisze wprost, że właściwe są trzy podejścia do problemu uzdolnienia: „1) możemy próbować określić uzdolnienie ilościowo, nie licząc się z jego jakością jest to pomiar stopnia uzdolnienia ludzi 2) zadanie to może być połączone z badaniem jakościowym, jeżeli będziemy starać się mierzyć stopień uzdolnienia w zakresie poszczególnych zdolności, tj. uzdolnienie pamięci, fantazji itd.: 3) możemy poddać uzdolnienie czysto jakościowe badaniu” (Meumann, 1911, s. 39, podkreślenie – B. T.). Ostatnie zadanie, jak wynika z dalszych rozważań, sprowadza się do ustanowienia różnic typologicznych.

Interesujące jest już samo uznanie prawa do takiego traktowania uzdolnienia, w którym „usiłuje się określić je ilościowo, nie licząc się z jego jakością”. Nie mniej interesujące jest. również i to, jak Meumann rozumie wprowadzenie jakościowego momentu do badania uzdolnienia. Według niego, moment ten zaczyna się tam, gdzie ma miejsce pomiar stopnia uzdolnienia w zakresie poszczególnych zdolności, jak pamięć, fantazja itp., rozumianych przy tym bardzo, i to bardzo abstrakcyjnie. Przypuszczać należy, że badanie nie stanie się jakościowym tylko dlatego, że obok „uzdolnienia umysłowego” „mierzyć” będziemy również uzdolnienia w zakresie pamięci lub fantazji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *